Codzienne życie z epilepsją, Zespołem Downa, rodziną i medyczną marihuaną. Przemyślenia, doświadczenia, fakty i opinie. Miejsce, gdzie można zostawić kawałek wiedzy i kawałkiem wiedzy się poczęstować. Tu ładujemy sobie nawzajem baterie i robimy, co możemy (wspólnie), aby leczenie MM było legalne, ogólnodostępne i tanie.

piątek, 23 czerwca 2017

Przepraszać nie będę, ale dziękuję,

Wczoraj podczas głosowania w sejmie nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - czyli  kolokwialnie o ustawie o MM wypowiedziałam bardzo niegrzeczne słowa nie wiedząc do kogo je kieruję. Teraz wszyscy już wiemy.

Kto chce niech sam posłucha :) : 



https://www.facebook.com/Artha.Dorota.Gudaniec/videos/10211884172074127/     



Poniższy wpis dedykuję TYLKO POSŁOM I POSŁANKOM

Obiecałam, że do adresatów ostatniego zdania napiszę albo inaczej powiem co myślę.
Moje słowo droższe od pieniędzy, zatem kiedy już emocje opadły spełniam obietnice.

Nie zamierzam przepraszać, ponieważ niezależnie od formy to przekaz treści się nie zmienia.
Pamięta pan może, panie Ziobro nasze pierwsze i szczęściem jedyne osobiste spotkanie?
Na schodach sejmowych... podałam panu rękę i pokazałam nagranie napadu padaczkowego mojego Syna.
Nie grałam na pana emocjach jak mi pan zarzucił, chciałam tylko aby pan i inni politycy zobaczyli o co naprawdę walczymy. Jednak pan jako JEDYNY spojrzał na film z wyjątkowo cynicznym i obrzydliwym wyrazem twarzy i powiedział, że nie robi to na nim żadnego wrażenia bo jakiś znajomy dzieciak powiesił się po trawie.  
Nie zrobiło na panu ważenia cierpiące w tracie napadu epileptycznego dziecko, które tak cierpiało po kilkaset razy dziennie, pan ocenił to jako gra na emocjach...
Wie pan co wtedy poczułam i co zaraz potem zrobiłam...? Poczułam odrazę do pana, obrzydzenie, które mnie skłoniło do wejścia do męskiej toalety abym chociaż ręce mogła umyć po spotkaniu z wyjątkowym złem.
Tak, jest pan złem,  trudno mi sobie wyobrazić to, że pan sprawuje tak zaszczytne i godne stanowisko Ministra Sprawiedliwości będąc człowiekim absolutnie pozbawionym empatii, współczucia                    i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Wstyd mi za pana, ale z drugiej strony nie pomyliłam się co do pana.  Wczoraj  w czasie głosowania TYLKO pan i pana koleżanka Beata Kempa byliście przeciwni ustawie, która ludziom godność i nadzieję oddaje....  Nie pomyliłam się, jest pan kanalią o czym się przekonałam tego dnia na schodach... tego dnia, kiedy dwóch innych parlamentarzystów miało konsternację na twarzy widząc kobietę w męskim WC.




Beata Kempa - pani też przepraszać nie będę. Nie wiem czy się pani jedynie pomyliła w głosowaniu - co by było ludzkie i do naprawienia. Jednak jeśli świadomie pani takiego wyboru dokonała to też jest pani wyjątkowo cyniczną i złą kobietą. Modli się pani pokazowo, szasta frazesami na prawo i lewo, a w sercu smród i zgnilizna. Moja Babcia o takich jak pani mówiła: modli się przed figurą a ma diabła za skórą.
Zagłosowanie przeciwko ustawie pozwalającej ludziom na redukcję cierpienia, na godne umieranie, na poprawę jakości życia które jest naznaczone chorobą to dla mnie skandal, obrzydliwość i hipokryzja. Pozycjonuje się pani pokazowo jako katoliczka.... to dzięki takim jak pani kościół katolicki traci, odchodzą od niego ludzie wiary, kościół dzięki takim jak pani jest obrzydliwą wydmuszką. Hipokryzja, zakłamanie, czyste zło - przy tym brak empatii o którą byłam skłonna panią podejrzewać. 
Niech się pani dobrze po własnej rodzinie rozejrzy bo był u mnie pacjent mocno cierpiący z prośbą o pomoc, a powoływał się na panią.... :( Ja mu pomogłam a pani chce aby zdychał w cierpieniu i upodleniu chorobą oraz świadomości leczenia się czymś zakazanym....  Rzygać mi się chce jak pomyślę o takich jak pani :(


Chcę też podziękować tym po których się nie spodziewałam zrozumienia - jestem pozytywnie zaskoczona i jednocześnie przepełniona radością.  
440 posłów w tym najbardziej demonizowanych z prawa i z lewa i z samego środka okazało się ludźmi dla których są wartości ponad podziałami partyjnymi i ponad interesem własnym.

Powinnam tu wstawić listę wszystkich i im dziękować ale dziękując absolutnie wszystkim szczególnie chcę podziękować tym z którymi przyszło mi rozmawiać częściej:

Dziękuję posłom :
Kamilowi Duszkowi, Bartoszowi Arułkowicz, Joanie Musze, Jarosławowi  Kaczyńskiemu,  Patrykowi Jaki, Alicji Kaczorowskiej , Alicja Chybickiej, Ewie Kopacz, Panu Kozłowskiego

Największe podziękowania jednak i niezmiennie dla Posła Piotra Liroya Marca !!!

Wszystkim dziękuję stokrotnie.

Moja Babcia mówiła : 

Uważaj co dajesz - bo dajesz raz a dostajesz sto razy !

Stokrotnie Wam dziękuję za głosowanie HUMANITARNE.


W kolejnych wpisach będę dziękowała pozostałym  wspaniałym ludziom, którzy się przyczynili do tego wspaniałego kroku jakim było wczorajsze głosowanie.











niedziela, 11 czerwca 2017

Już czas !





Już czas zakasać rękawy i ostro wziąć się do roboty a raczej do wyegzekwowania swoich praw!

Ponad dwa lata nieustających zabiegów aby łaskawa władza pochyliła się nad losem pacjentów i co ? I NIC!!! i nie ma tu znaczenia jaka to władza! 

Kila międzynarodowych konferencji poświęconych właściwościom konopi, kilkanaście spotkań i posiedzeń w  murach sejmu, kilkadziesiąt spotkań w gronie lekarzy, krok po kroku budowanie świadomości w społeczeństwie poprzez programy w mediach, wywiady, wypowiedzi, reportaże i diabli wiedzą co jeszcze i co ?              i nadal NIC!
Złożone projekty ustaw - ustawa Liroya, ustawa Kality... i co               i NIC!!!
Przeprowadzone sondaże z których jasno wynika , że społeczeństwo domaga się legalnej medycznej marihuany kontrolowanej, przypisywanej przez lekarza .. i co ? i NIC!!!
Niepotrzebne śmierci dzieci, osób dojrzały i starszych ...i co ?            i NIC!!!

Czy naprawdę musimy się godzić na dyktat lobbingów farmaceutycznych, które mają możliwości i przede wszystkim środki pozwalające na kupienie sobie każdego urzędasa, polityka i każdej ustawy????
Czy chcemy być jedynie maszynkami płacącymi podatki a w zamian otrzymującymi "pakiet onkologiczny" czyli najbardziej rozwinięty system odczłowieczenia ????

Nie wiem jak wy, ale mnie już krew zalewa i ŻĄDAM  aby marszałek KUCHCIŃSKI w swojej zakichanej łaskawości poddał ustawę Liroya pod głosowanie!!!

ŻĄDAM szacunku dla ludzkiej godności i zaprzestania traktowania ludzi jak przedmioty użytkowe czy raczej użyteczne ...władzy              i korporacjom!

mamy ostatnie dni do zebrania 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy 

www.ustawa.konopielecza.pl

i wprowadzenia jej jako projekt OBYWATELSKI - do ciężkiej               i jasnej cholery - ruszmy się w końcu bo nas przerabiają na kotlety każdego dnia a my siedzimy potulni albo bierni w oczekiwaniu aż ktoś coś za nas zrobi!!!!!

Ktoś to właśnie MY SAMI!!! 

TO MY  MUSIMY to zrobić bo ONI nie mają w tym żadnego interesu!
Nie liczmy na ich zmiłowanie i empatię - ONI tylko słupki                w bilansach potrafią zliczać.

Do dzieła!!!

Już czas!!!

Przy okazji zachęcam do obejrzenia dwóch materiałów :

https://vod.pl/programy-onetu/onet-reportaz-online/h6nx5rb.


http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/zyje-dzieki-medycznej-marihuanie-jestem-zdrowy-nic-mi-nie-dolega,233928.html



Zadaj sobie przy okazji pytanie:

Co byś zrobił gdybyś przestał się bać?






wtorek, 16 maja 2017

Jak wybrać CBD ?






Bardzo często pada pytanie jaki wybrać CBD?
Czym się różnią poszczególne produkty?
Olej czy ekstrakt ? Dlaczego?

Te pytania zadają mi ludzie w rozmowach telefonicznych, osobistych i w mailach. Często też takie pytania padają na forach internetowych i na FB.

Postaram się odpowiedzieć na nie zgodnie z moją wiedzą, doświadczeniem i logiką.
Zachęcam jednak każdego czytelnika do własnych wniosków i własnej analizy rynku.

Zacznę od podstaw.

Olej czy ekstrakt?

Często słyszymy o olejach czy olejkach CBD. To moim zdaniem takie hasło wywoławcze ponieważ kryje się pod nim wiele i nie zawsze rozumiemy o co tak naprawdę chodzi.

Olej CBD uzyskuje się w Polsce z konopi siewnej (cannabis sativa L) - to legalnie (choć po sporej papierologii) uprawiana roślina na polskich polach.
Uzyskuje się z niej ekstrakt, który następnie trzeba "ulegalnić"

Dopuszczalna norma zawartości THC w suchej masie roślinnej wynosi 0,2%, jednak po ekstrakcji czyli również zagęszczeniu, poziom zawartości THC ulega zwiększeniu. W takiej sytuacji każdy producent musi swój ekstrakt "ulegalnić", czyli dostosować do prawa polskiego.
Każdy producent ma swoją filozofię produktu i zgodnie z nią pracuje.
Ja osobiście słyszałam o kilku  metodach  "ulegalnienia".

  1. Można ekstrakt rozcieńczyć w oleju jadalnym i dzięki temu zejść do legalnego poziomu THC
  2. Można przekształcić THC dzięki fizycznym procesom takim jak czas, temperatura, ciśnienie ...
  3. Można opatentować inny mechanizm ... jaki tego nie wiem - bo producenci się nie chwalą swoim "know how"



  1. Jeśli producent rozcieńcza ekstrakt to niestety rozcieńcza nie tylko THC ale i wszystkie inne zawarte w nim komponenty - uzupełnia zaś jedynie poziom CBD i oby to robił używając izolatu! Niestety często używany jest syntetyczny CBD (kannabidiol). Proces ten jest całkowicie legalny, ale w mojej ocenie pozostawia wiele do życzenia w kwestii etyki.Nie mam pojęcia który producent tak robi ale wiemy, że tak się dzieje. Konsekwencją takiego procesu może być utrata wielu właściwości ekstraktu wynikających z synergizmu działania wszystkich elementów.
  2. Jeśli producent przekształca THC to bez wątpienia ponosi zdecydowanie większe koszty produkcji ale zapewnia zdecydowanie najlepszy produkt, który nie będąc rozcieńczonym daje największe możliwości uzyskania rezultatów jakich oczekujemy po ekstrakcie. Przekształcenie jest tym samym co proces zamiany CBDA w CBD (to taki przykład) 
  3. Wiem, że niektórzy producenci mają swoje tajne sposoby na legalny produkt bez rozcieńczania i bez przekształcania, ale ja tych metod nie znam a jedynie opieram się na ich deklaracjach. 
Zawartość CBD w % lub w ml

Kolejna sprawa to zawartość %.  Wielu producentów świadomie lub nie (nie mi to oceniać) wprowadza klientów w błąd pisząc na etykiecie na przykład: 10 % CBD, podczas gdy jak się wczytamy w etykietkę to się okazuje, że to 5 % CBDA i 5 % CBD. prosta matematyka - 5 + 5 = 10.
Jednak to jest tak naprawdę nabijanie w butelkę ! Czym innym jest CBDA a czym innym CBD - oba związki są cudne, ale każdy z nich ma inne właściwości!

Drugim takim marketingowym, czy raczej oszukańczym mechanizmem, jest zawartość  CBD w miligramach. Kupujemy na przykład 30 ml oleju CBD - 500 mg więc wydaje się nam że mamy 30 ml 5 % CBD - ale czy na pewno? Tak by było gdyby zawartość tej buteleczki była na poziomie 1500 mg (5 % w 10 ml = 500 mg x 3 = 1500 mg ) Tymczasem...sami policzcie i sami wnioski wyciągajcie.


Wartość dodana

Ludzie kupują produkty w wielu miejscach; w sklepach stacjonarnych, w internecie, od znajomych. Wszystkich łączy jedno: potrzebują wiedzy na temat stosowania, dawkowania, rezultatów, oczekiwań, możliwości. Ludzie mają milion pytań i często żadnych odpowiedzi.
Dzieje się tak z powodu porządku prawnego. Otóż CBD pomimo, że jest legalne nie ma swojej kategorii przyporządkowania. Nie jest lekiem, bo nie ma badań klinicznych i nie spełnia wymogów reżimu farmaceutycznego, nie jest suplementem diety (choć uważam, że to najlepsza  kategoria) bo GIS nie przewidział możliwości rejestracji CBD jako suplementu. Nie jest w końcu jedzeniem bo wykazuje zbyt duże właściwości bioaktywne. Zatem producentom/sprzedawcom łatwo nabrać wody w usta i nie mówić nic albo prawie nic... Wygodne ...prawda?
Ale czy etyczne? coż...nie sądzę...
Co zatem zrobić...?
Szukać takiego produktu i takiego dostawcy, który ma wiedzę, ma doświadczenie i ma wolę pomocy człowiekowi w potrzebie. 


CBD to nie panaceum

Nawet jak kupimy najlepszy jakościowo produkt to i tak nie mamy gwarancji sukcesu. CBD nie jest panaceum i czasami trzeba troszkę pokombinować... wiele fantastycznych jakościowo produktów może nie spełnić naszych oczekiwań nie ze względu na jakość ale na profil kannabinoidowy. Każda odmiana konopi ma swoje cechy wspólne, ale i swoje cechy indywidualne. Są odmiany bogate w CBD albo bogatsze w CBG, różnią się proporcjami związków i tak dalej. Dlatego jeśli się ktoś decyduje na wsparcie CBD to powinien nie ustawać w poszukiwaniu najlepszego dla siebie produktu ale wybierać z tych najlepszych i sprawdzonych.

W Polsce dopiero zaczynamy raczkować w tej dziedzinie - na przykład w Izraelu od ponad 40 lat prowadzi się badania... Dogonimy świat...kiedyś. Tymczasem wybierajmy z głową a nie w oparciu o cenę. Cena niestety nie jest jedynym i najważniejszym wyznacznikiem, choć często mami. Niestety to ciągle bardzo drogi produkt bo droga jest uczciwa produkcja, uczciwe badania, poświęcony czas, zdobywanie wiedzy i doświadczenia, że już nie wspomnę o podatkach i VAT.

Na dzisiaj tyle :)

Pozdrawiam bardzo serdecznie i naprawdę zachęcam do rozwagi :) 

















niedziela, 30 kwietnia 2017

O czopkach raz jeszcze

Codziennie słyszę pytanie: 


- Co jest lepsze? czopek? olej doustnie  a może jeszcze inaczej?

Po ponad dwuletniej praktyce w stosowaniu ekstraktu CBD moja odpowiedź jest taka:

NIE MA METODY JEDYNIE SŁUSZNEJ I NAJLEPSZEJ !

Zwyczajowo stosujemy trzy formy aplikacji ekstraktów z konopi ( choć jest ich więcej :)


  • czopek doodbytniczy
  • ekstrakt do połknięcia
  • ekstrakt utrzymywany na śluzówce jamy ustnej
Każda z tych metod ma plusy i minusy. Postaram się opisać swoje własne doświadczenia i Wam drodzy Czytelnicy pozostawię osąd.

Czopek





Czopki w alternatywnej formie leczenia zazwyczaj każdy przygotowuje sobie sam z użyciem masła kakaowego, oleju kokosowego i gliceryny.
  • Gliceryny nie polecam bo działa głównie na dolny odcinek odbytu i wywołuje wypróżnienie, 
  • Oleju kokosowego też nie polecam bo bardzo szybko się topi i czasami można nie zdążyć go podać.
  • Masło kakaowe zaś ma wiele zalet.
Po pierwsze jeśli kupimy masło surowe, nierafinowane i BIO to powinniśmy mieć pewność  pełnowartościowego                     i bezpiecznego surowca farmaceutycznego, który można stosować długoterminowo. Nie topi się natychmiast                     i doprowadza substanję czynną do żyły głównej brzusznej co powoduje rozprowadzenie CBD do krwioobiegu                          z pominięciem pierwszego przejścia przez wątrobę. Czopki są szczególnie wygodne u dzieci, u osób nieprzytomnych czy u ludzi z problemami gastrycznymi takimi jak wymioty,  czy cierpiącymi na problemy z przełykaniem. Ważne jest też, że w odbycie nie mamy kubków smakowych więc dość paskudny smak ekstraktu z konopi nie przeszkodzi w terapii            i nie spowoduje jadłowstrętu.

Czopki tez posiadają swoje wady.

Głownie chodzi o "ekologię" terapii. Jeśli pacjent nadmiernie cierpi z powodu aplikacji w intymne miejsce to jakby                       z marszu torpeduje swoje leczenie. 
Nie każdy też może przyjmować czopki z powodu problemów na przykład z hemoroidami, szczeliną odbytu, przebytego zabiegu operacyjnego. 

Przeciwnicy podawania CBD w czopkach twierdzą, że niewielka jest biodostępność a już jak zaczniemy rozprawiać o THC to się okaże, że czopek to istne zło. Ja mam do tego nieco inny stosunek...

Mnie interesuje skutek terapii. Po czym poznamy, że terapia działa skoro nie ma badań szerokodostępnych, robionych konkretnie w danym zakresie?

Chętnie bym przeczytała o naukowych faktach mówiących           o skuteczności takiej czy innej drodze aplikacji, w opraciu          o zrandamizowane badania na dużej populacji. Niestety nikt takich badań nie przeprowadził w odniesieniu do tego co nas najbardziej interesuje :( Szkoda...tymczasem musimy polegać na sobie i wypróbować inne metody:

POŁYKANIE ekstraktu



Moja logika może nie jest stricte naukowa ale wynika                 z doświadczeń z setkami już osób.

Jeśli cokolwiek połkniemy to musimy to strawić, następnie strawiony "pokarm" przemieszcza się do dalszej obróbki metabolicznej i między innymi w wątrobie dochodzi do wielu przemian. Na przykład THC ( delta 9 terahydrokannabinol ) przekształca się w 11-OH-THC i kilka innych związków - z tego co mi wiadomo to minimum 4 takie związki,  z czego 11-OH-THC jest wielokrotnie bardziej psychoaktywne.  Czyli połknięcie  THC z pewnością potęguje uczucie haju ale czy leczy lepiej nie  zwykłe stare THC? chętnie się tego dowiem....
CBD zaś w wątrobie przekształaca się w istną kaskadę metaboliczną; wchodzi CBD a wychodzi  co najmniej 46 związków! który z nich leczy bardziej?

Bez wątpienia ludzie stosujący doustnie kannabinoidy mają      z tego korzyści... ludzie stosujący je doodbytniczo też je      mają ? w czym zatem rzecz?

Nie jestem naukowcem - co często podkreślam ale jestem praktykiem i obserwatorem - i to czego doświadczyłam              w ciągu ponad dwóch lat to, to, że sprawa jest bardzo indywidualna!

To co dziala na jednego nie musi działać na drugiego. Nie ma jedynej słusznej metody jest za to koniecznośc  POKORY!

Osobiście krew mnie zalewa jak na tak zwanych stronach konopnych czytam, że to czy owo jest jedynie słuszne                     a reszta jest  BE!!!

Pokora w leczeniu konipiami jest nam potrzenbna tak długo jak długo konopie będą stanowić zagrożenie dla BiGPharmy!  

Tak długo dopóki naukowcy nie zaczną badać, badać i raz jeszcze badać!

Szczerze mówiąc w głebokim poważnaniu mam takie czy inne tezy skoro doświadczenia z żywymi ludźmi mówią nam co innego!
Znam ludzi chorujących na takie same jednostki chorobowe, które stosując odmienne metody aplikacji ekstraktów                 z konopi osiągają rewelacyjne efekty!

Moja rada dla Ciebie czytelniku jest taka:

Poznaj każdą możliwość i przetestuj ją na sobie. Tylko                i wyłącznie wtedy masz własne doświadczenia.
Ja Ci powiem, że czopki w przypadku Maxa są rewelacyjne, blisko 2 lata je stosujemy i  z miesiąca na miesiąc mamy postępy w kontrolowaniu padaczki!, Max się swietnie rozwija i wiem, że to rewelacyjna metoda...ale dla MAXA.

Znam też dzieci ( Robuś na przykład ) które dostają tylko kropelki do buziaka i też jest świetnie.
Czyli co? można forsować jedynie słuszne terorie??
Nie ! Na Boga nie!

Proszę Cię, jeśli już decydujesz się na leczenie czy wsparcie w leczeniu przy pomocy kannabinoidów, to miej otwarty umysł i nie słuchaj opowieści dziwnej treści tylko sam się przekonaj!

To w końcu nie jest kwestia tego kto ma rację ( skoro nie możemy na razie żadnej racji udowodnić ponad wszelką wątpliwość ). To jest kwestia zdrowia i życia!

Zatem...

Jak się decydujesz na czopek to zrób go w czysty sposób, z użyciem dobrych materiałów.

Jeśli chcesz jeść ekstrakt to go jedz i obserwuj swój organizm.

Jeśli chcesz to wcieraj sobie ekstrakt w śluzówkę jamy ustnej... możesz go trzymać pod językiem, możesz wetrzeć w dziąsła albo trzymać jak chomiczek na policzku.
Jak Ci przestanie smakować albo jak stracisz apetyt to zmień formę.

Możesz sobie ekstrakt rozcieńczyć w oleju jadalnym... zadbaj wtedy tylko o to aby był to dobry olej. Taki jaki wesprze Cię dodatkowo w terapii. Poczytaj, sprawdź czy bardziej potrzebujesz kwasów tłuszczowych NNTK czy ALA, Omega 3 czy Omega 6 .

Weź odpowiedzialność za swoje zdrowie i życie bo nikt inny tego nie zrobi za Ciebie.

Pamiętaj!

Konopie też nie są panaceum! Jak już podejmujesz starania o odzyskanie zdrowia to rób to na wiele sposobów.
Dieta, witaminy, minerały, emocje...i zdrowy rozsądek a to wszystko jeszcze z miłością do siebie i otoczenia.









poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Z prądem płyną tylko zdechłe ryby...

Wielkanocny poniedziałek... 2 lata temu, też w wielkanocny poniedziałek Max trafił do szpitala z rozpoznaniem zapalenia płuc. To wtedy był w szpitalu po raz ostatni. To wtedy lekarze zarzucili mi wyolbrzymianie roli CBD bo już we wtorek zapalenia płuc nie było...

Wspomnienia.

2 lata to dużo czasu, zwłaszcza dla niepełnosprawnego dziecka i jego najbliższego otoczenia.
2 lata to też bardzo mało czasu jeśli liczy się na poważne zmiany.

Dla nas to bardzo dobre lata - wręcz przełomowe. Max poczynił gigantyczne postępy w rozwoju. Siedzi, wstaje, mama mówi i dokazuje  - na swój sposób. 
Szukamy teraz rehabilitacji stóp - bo Misiunio wstaje na na wierzchniej stronie stopy... tak jakby na paluszkach ale od góry.

W ciągu tych dwóch lat poznałam wielu wspaniałych ludzi, wielu wspaniałych inaczej i wielu obojętnych...ale czy do końca? nie...raczej nie.

Jutro odbędzie się ostanie pożegnanie człowieka, który wywarł ogromy wpływ na moje życie. Człowiek, który uporządkował moją wiedzę i moje emocje. Człowiek, który dawał siłę kiedy przychodziło zwątpienie. To profesor Jerzy Vetulani. Dziękuję Pani Profesorze za Pana życzliwość, wsparcie, przyjaźń. Do zobaczenia w lepszym świecie.


W ciągu tych 2 lat poznałam też ludzi, którzy rozczarowali albo wręcz do szewskiej pasji doprowadzili.

Nie poświęcę im uwagi - bo być może tego by chcieli. To wyjątkowe szkodniki ludzkie. Indywidua niegodne miana człowieka. Oni dokładnie śledzą każdą moją aktywność. Jestem przekonana, że rozpoznają siebie w tym wpisie.  Istoty te przesiąknięte są złem, korupcją, brakiem empatii. 

Spotkałam też ludzi którzy okazali się kłamcami, którzy kłamią w najgorszy sposób bo kłamią w sprawach najważniejszych, sprawach wagi naszego życia. To między innymi Ci ludzie pomimo deklaracji odpowiadają za brak regulacji w sprawie cannabis. Na zdjęciach widać uśmiechy ale mój był spowodowany nadzieją a ich cynizmem. :



Na całe szczęście spotkałam też wspaniałych ludzi, którzy z prądem nie płyną. Są odważni, mądrzy, kreatywni. Walczą o każdy skrawek prawdy. Ludzie często opluwani za swoją postawę i wiedzę:








Wiele jeszcze zdjęć mogę zamieścić .... o wielu osobach napisać - wiem, że płyniemy pod prąd ale wiem też , że dopłyniemy  bo to jedyny słuszny kierunek. 


Za kilka dni mam nadzieję, że spotkamy się w Sejmie aby dać wyraz swojemu oburzeniu za poczynania kłamców i ludzi złych. 

Powiemy o co i o kogo walczymy. Są to nasi najbliżsi, ukochani, cierpiący na różne schorzenia... słabi chorobą ale mocni nami.












Do zobaczenia. Nie płyńmy z prądem.

niedziela, 12 marca 2017

Dość hipokryzji - czas na wspólnotę

Niechcący życie mnie wtłoczyło w politykę, której żywotnie nie cierpię!
Za sprawą zabiegania o życie Maxa dotknęłam spraw które do niedawna były mi skrajnie obce. 
Żyłam sobie spokojnie jak większość zjadaczy chleba i kapusty w tym kraju borykając się z codziennymi troskami i ciesząc się z codziennych małych radości.

Teraz moje życie wygląda inaczej. Wdepnęłam w szambo hipokryzji , małostkowości, ugrywania własnych interesów małych i wielkich, oszukiwania ludzi przez władzę, 

Przyglądam się temu co nas otacza i coraz bardziej mam ochotę wyjść na ulicę i krzyczeć, krzyczeć z całych sił nawołując do OPAMIĘTANIA!!!

Niech mi ktoś wytłumaczy kilka spraw bo sama widocznie za głupia jestem....


👎 Dlaczego polski rząd robi wszystko aby Polskę i Polaków pogrążyć w interesach korporacyjnych? - już tłumaczę co mam na myśli:
  • Medyczna Marihuana -  Polak musi być przestępcą aby się leczyć - łamany jest paragraf 68 Konstytucji RP. Tymczasem jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę... Kasę korporacyjną wynikającą między innymi z wtłaczania w ludzi leków za które wszyscy płacimy a które w zdecydowanej większości nie spełniają swojej roli. Leki używane w medycynie paliatywnej, leki używane w padaczkach lekoopornych ( sic!!! ), leki antydepresyjne, które wielu ludzi wpędzają w pętlę uzależnienia lekowego, leki przeciwbólowe które już ulgi nie przynoszą... Pracuję aktualnie w malutkim gronie pasjonatów nad zrobieniem zestawienia : lek i jego producent oraz obroty jakie uzyskuje - kontra tania medyczna marihuana która stanowi  bezpieczny i skuteczny zamiennik. Wyjdzie nam wtedy komu służy rząd! Czy wykazuje choć minimum troski o człowieka - obywatele czy też siedzi głęboko w kieszeni korpobiznesu.
  • Banki - kredyty. Polacy są zanurzeni po szyję w długach. Mamieni jesteśmy ofertami kredytowymi na każdym kroku... banki obiecują, kuszą ale jak przyjdzie co do czego to okazuje się, że zakładasz sobie pętlę na szyję a Polska jako nasza ojczyzna z tego niestety nie czerpie zysków bo nasz pieniądz nie jest suwerenny. Nasz pieniądz należy do korpobiznesu obcego kapitału. Na przykładzie nieszczęsnych frankowiczów widać ten mechanizm doskonale. Co robi nasz rząd ? Otóż skończył robić cokolwiek jak dorwał się do władzy... przed wyborami jeszcze przynajmniej obiecywali pomoc...a teraz.. cóż naszczuli ludzi na siebie wzjemnie i tych potrzebujących i oszukanych zostawili samym sobie.
  • Górnictwo  - ktoś się zapyta.. po co się w takie sprawy mieszać ?  Ja po prostu chcę aby mi ktoś wyjaśnił jak to jest, że na  polskiej ziemi Niemcom czy Czechom opłaca się górnictwo a Polakom w Polsce się to nie opłaca?  a może chodzi o to, że trzeba najpierw majątek zaniżyć, zdeprecjonować, bogate złoża "ukryć" a potem za grosze sprzedać - wyciągając dla siebie zyski a to, że cała Polska, cały Śląsk, tysiące rodzin na tym straci ? hm... a kogo to???!!!
  • STOP NOP. Szczepienia - u nas obowiązkowe podczas gdy na świecie a przynajmniej  w jego cywilizowanej części szczepienia są dobrowolne a po wystąpieniu NOPu są odpowiednie fundusze odszkodowawcze, które zabezpieczają potrzeby uszkodzonego człowieka. Ktoś powie... szczepienia nie dotyczą wszystkich - NIE! To błąd w założeniu...  Wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni bo to co jednych już spotkało to innych może spotkać.
  • Ochrona środowiska.  Jak do tej pory - a żyję już 45 lat nie widziałam takiej masowej katastrofy środowiskowej  zafundowanej przez rząd!! były pożary, były powodzie ale to co się teraz dzieje ma wpływ na nas wszystkich i na przyszłe pokolenia!

Takich tematów można długą listę stworzyć...jest ich doprawdy wiele. Szkolnictwo, lecznictwo, sądownictwo, to co jemy albo raczej to co jeść musimy jako korpobinzesowe śmieci, 
wizerunek Polski....

To są sprawy które dotyczą nas wszystkich niezależnie od poglądów politycznych,  od wyznawanej religii, od wykształcenia.

To są sprawy, które powinny nas jednoczyć.  Powinien zrodzić się Ruch Wkurwionych !
Bo jak będziemy dawali przyzwolenie na to co się dzieje a co nas wszystkich dotyczy to za chwile obudzimy się z ręką w nocniku !

Nasze dzieci nie będą wstanie normalnie żyć, opiekować się nami jak się zestarzejemy a ci co dzisiaj są młodzi nie będą w stanie funkcjonować i normalnie dzieci wychowywać.

Zdrowie, bezpieczeństwo, poczucie godności... Mamy do tego prawo i nie pozwólmy sobie go odbierać w imię podziałów politycznych czy światopoglądowych.

Miłej niedzieli...



środa, 8 marca 2017

Sprawiedliwości stało się zadość!! dr. Bachański Wygrał sprawę z IPCZD

INFORMACJA W SPRAWIE PRACOWNICZEJ LEK. MARKA BACHAŃSKIEGO, ZWOLNIONEGO Z INSTYTUTU POMNIK - CENTRUM ZDROWIA DZIECKA W WARSZAWIE
 
Działając jako pełnomocnik procesowy lek. Marka Bachańskiego uprzejmie informuję, że Sąd Okręgowy Warszawa Praga w Warszawie wyrokiem z dnia 07.03.2017 r., w sprawie sygn. akt VII Pa 176/16, oddalił apelację pozwanego Instytutu Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Południe z dnia 14.09.2016 r. 
Oznacza to, że prawomocne jest rozstrzygnięcie Sądu Pracy:
- uchylające karę nagany nałożoną przez Instytutu Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka na lek. Marka Bachańskiego w dniu 31.08.2015 r.;
- przywracające lek. Marka Bachańskiego na poprzednie warunki pracy i płacy w Instytucie Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka;
- zasądzające na rzecz powoda wynagrodzenie za okres pozostawania bez pracy.
 
W ustnych motywach orzeczeniach Sąd Okręgowy potwierdził prawidłowość rozstrzygnięcia Sądu I instancji. Zwrócił dodatkowo uwagę, że lek. Marek Bachański nie miał możliwości merytorycznego ustosunkowania się do zarzutów stawianych przez pracodawcę przed nałożeniem kary nagany. Ponadto Sąd Okręgowy potwierdził, że żadna z wskazywanych przez pracodawcę przyczyn rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia nie potwierdzała ciężkiego naruszenia przez lek. Marka Bachańskiego obowiązków pracowniczych, a w konsekwencji – niezasadne było dyscyplinarne zwolnienie mojego Mocodawcy z pracy.
 
W odrębnym postępowaniu toczy się natomiast wciąż sprawa o ochronę dóbr osobistych lek. Marka             Bachańskiego, naruszonych - w ocenie powoda - działaniami Instytutu Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. 




Mam nadzieję, że każdą kolejną sprawę nasz doktor wygra również.

Przypominam, że Doktor został zwolniony z pracy pod bzdurnym pretekstem ale tak naprawdę chodziło o to, że miał odwagę jako człowiek i jako lekarz aby uratować życie mojego Synka !!!

Jako pierwszy i jedyny zdecydował się na wprowadzenie preparatów medycznej marihuany w obliczu zagrożenia życia Maxia i jego pobytu na oddziale intensywnej terapii w stanie krytycznym!

Dziękujemy Doktorze po raz setny! 

Jedno ludzkie życie ma większą wartość niż miliony ale o tym wiedzą nieliczni lekarze. 
Jestem dumna i szczęśliwa mając możliwość być pod opieką Doktora.






 

sobota, 4 marca 2017

Składniki sukcesu

Ostatnio Max nas codziennie zadziwia czymś nowym. Siedzi już, próbuje stawać na własne nóżki, mówi "mama". kłóci się z nami po swojemu, grymasi jak Mu coś nie pasuje, śmieje się w głos, zaczepia nas, bawi się zabawkami....słowem pasmo sukcesów.
Ewidentnie chłopak ruszył z rozwojem i chwali się tym wszem i wobec.
Często jestem pytana czy to zasługa tylko medycznej marihuany.
Otóż NIE.

Sukces ma wielu ojców - to porażka jest sierotą:)

Na sukces Maxia składa się wiele czynników, postaram sie opisać te, które moim zdaniem są kluczowe.





💢 MEDYCZNA MARIHUANA :

W przypadku Maxa jest to juz  blisko dwa i pól roku terapii głownie opartej o CBD.
W pierwszej kolejności podawaliśmy napar z suszu BEDIO. szybko się jednak okazało, że to najmniej efektywna metoda podawania kannabinoidów. Po naparach przyszedł czas na masełko kanabisowe czyli susz długo podgrzewany w maśle klarowanym lub zamiennie w oleju kokosowym. Ta metoda okazuje się znacznie lepsza niż napary ale też jest stosunkowo mało efektywna, głównie z powodu braku możliwości określenia ilości CBD i innych kannabinoidów. To z kolei powoduje , że terapia jest prowadzona w "ciemno" czy na "chybił - trafił". W przypadku stosowania masełka w ramach suplementacji to nie ma to większego znaczenia. Jednak jeśli chcemy walczyć z padaczką to musimy dokładnie wiedzieć ile miligramów na kilogram masy ciała przynosi najlepsze efekty.
Kolejnym etapem było podawanie kropli z CBD w formie olejku. Tu juz sprawa wydawała się prostsza ale pojawiły się kłopoty z powtarzalnością produktu. Było to około 2 lata wstecz. Wtedy w Polsce niewiele było na rynku produktów - a te co były często nie były dostępne wtedy kiedy były potrzebne. W tamtym czasie cały czas również było masełko kanabisowe w użyciu jako uzupełnienie terapii o THC, którego Max potrzebował w niewielkim stopniu.  8 miesięcy trwała terapia i właściwie poszukiwania dawki właściwej. Od razu mieliśmy radykalną poprawę stanu zdrowia Miśka :)
Podawaliśmy czy to masełko czy to olejki doustnie. Niestety, Misiunio się zbiesił i na widok łyżki dostawał histerii - trudno się mu dziwić bo olejki do najsmaczniejszych bynajmniej nie należały.
Wtedy potrzeba raz jeszcze potwierdziła, że jest matka wynalazków i kreatywności :)
Czopki uratowały nas, Maxa i terapię. 
Tak jest do dzisiaj :)
W toku poszukiwania najlepszych rozwiązań dla Misiunia powstał ekstrakt z całej rośliny czyli konopi siewnej, który jest teraz dostępny jako MAX HEMP.
Ostatni czas terapii to ekstrakt o stężeniu 24 % CBD w ilości 24 mg/kg plus THC 2 mg/ kg oraz nasze ostatnie osiągnięcie czyli wprowadzenie w październiku 2016 r CBG w ilości 10 mg na dobę.
CBG ma szereg właściwości ale to co obserwujemy aktualnie to właściwości CBG w zakresie neurogenezy, neuroprotekcji i neuroregeneracji.  
Reasumując :
CBD ma działanie głównie przeciwdrgawkowe, przeciwzapalne i immunostymulacyjne
THC jest aktywatorem receptorów CB1, które znajdują się głownie w mózgu i w niektórych rodzajach padaczek niezbędne jest ich aktywowanie.
CBG ma właściwości neurogenezy ale jest również akceleratorem działania CBD - dzięki tej właściwości nie ma konieczności podnoszenia dawki CBD - co jest bardzo istotne dla pacjentów, którzy wymagają wysokich wartości CBG ( 20-30 mg na kg masy ciała ). Ekonomicznie jest to nieocenione.
Tak więc, kannabinoidy plus czas działają bardzo dobrze :)

💢 DIETA

Dieta jest kluczowym elementem naszego zdrowia. W przypadku Maxa od  Jego urodzenia bardzo dbaliśmy o dietę.
Max je produkty możliwie najbliższe naturze.
Mięso głownie z królika, dziczyzny oraz z drobiu z ekologicznych lub domowych hodowli.
Nabiał kozi i owczy. Unikamy jak diabeł święconej wody mleka krowiego pod każdą postacią. Przede wszystkim z powodu jego przetwórstwa ale i z powodu ewidentnej szkodliwości mleka krowiego u ludzi. Mleko jako pokarm osesków dedykujemy cielaczkom a nie dzieciaczkom. Osobom zainteresowanym tym zagadnieniem polecam odszukanie w sieci artykułu publikowanego w Rzeczpospolitej wiele lat temu pt.:"Pij mleko - będziesz kaleką" jest tam w pigułce ale bardzo merytorycznie wszystko opisane.
Unikamy też glutenu. Max nie jest na ścisłej diecie bezglutenowej ale staramy się go nie nadużywać.
Max jest za to na bezwzględnie bezcukrowej diecie. On nie zna smaku cukru! Cukier w wielu schorzeniach jest niczym benzyna dla ognia!
Bardzo dbamy o różnorodność ziaren; chia, owies, proso, słonecznik, dynia, kukurydza, orkisz.
Kasze : bulgur, komosa ryżowa, jaglana, gryczana...
No i warzywa :) 
Owoców unikamy ze względu na zawartość cukru.
Max miał też zrobione badania na nietolerancje pokarmowe i dlatego nie je ryżu i pszenicy.
Jajka za to rąbie, że aż miło :) różne jajka...kurze, przepiórcze kacza ( te ostanie tylko czasami bo niełatwo je kupić ) 
Nie można tu pomiąć roli tłuszczu. max dostaje wszelakie oleje : kokosowy, konopny,  z czarnuszki, z pestek dyni, makowy, rzepakowy, z awokado, z trufli... ciągle Mu dokładamy różne smaki i różne oleje oczywiście na zimno tłoczone i ekologiczne. Rola kwasów tłuszczowych jest ogromna u osób z padaczką ale i u osób cierpiącym na wiele innych schorzeń w tym onkologicznych.
Reasumując, zdrowia dieta to podstawa dobrego zdrowia i odporności :)

💢 SUPLEMENTACJA

Dieta choćby najcudowniejsza nie jest niestety w stanie w dzisiejszych czasach zabezpieczyć organizm przed niedoborami mikro i makro elementów, witamin, enzymów...
Dlatego mądra suplementacja jest niezbędna. Mądra czyli nie podyktowana modą czy reklamami w TV albo nawet doświadczeniem  innych osób. Mądra to znaczy dostosowana do potrzeb danego organizmu.
Najpierw powinniśmy zrobić podstawowe badania; witamina D3 - 25 OH, jonogram to absolutne minimum !
Max dostaje okresowo wit. D3, K2MK7,  B15, E, jod  oraz ( również okresowo ) Q10, aloes, brokuł, passiflora, probiotyki.

💢 REHABILITACJA

Max ma codzienną rehabilitację : każdego dnia  ma zajęcia, choć nie codziennie takie same :)
- turnusy rehabilitacyjne : dwa "szpitalne" trzy u dr Vela
- rehabilitacja ruchowa
- rehabilitacja logopedyczna
- Integracja Sensoryczna
- Rewalidacja
- Psycholog
- pionizacja

Jestem pełna podziwu dla Maxia (  i innych dzieci też - rzecz jasna ) To ile On musi znosić od niemalże urodzenia czyni z Niego w moich oczach Herosa, Mistrza Olimpijskiego, Bohatera... ja nawet w 5 % nie mam tyle aktywności co On codziennie....

Dlatego też nie można zapomnieć o przyjemnościach 

💢 ZABAWA

Zabawa wszelaka i różnorodna. Maxio uwielbia być tarmoszony i miziany, uwielbia jak się Go tuli i do Niego mówi. jest szalenie towarzyski  :)  Ostatnio nawet zabawki zaczynają Misia interesować :) 


na koniec zostawiłam to co mało przyjemne....

💢 DIAGNOSTYKA

Max jest pod regularna opieką lekarską oraz regularnie wykonujemy badania typu;  EEG, badania laboratoryjne ( morfologia, lipidogram, TSH, enzymy ) 

💢 FARMAKOLOGIA

Max dostaje Letrox z powodu niedoczynności tarczycy - choć dzięki kannabinoidom już bardzo małe dawki :) , Lamitrin S - w dawce 25 mg  na dobę - wg. dr Bachańśkiego to dawka wspierająca koncentrację ( choć ja tego nie widzę :) tz. widzę koncentrację ale nie po Lamitrinie ), doraźne podajemy oczywiście leki, które są w danym momencie potrzebne i z zalecenia lekarza typu krople do nosa czy antybiotyki. 


Takie widzę składniki dania pod nazwą "Sukces Misia " :)