Codzienne życie z epilepsją, Zespołem Downa, rodziną i medyczną marihuaną. Przemyślenia, doświadczenia, fakty i opinie. Miejsce, gdzie można zostawić kawałek wiedzy i kawałkiem wiedzy się poczęstować. Tu ładujemy sobie nawzajem baterie i robimy, co możemy (wspólnie), aby leczenie MM było legalne, ogólnodostępne i tanie.

piątek, 15 stycznia 2016

Wdzięczność to potężne narzędzie

Wdzięczność to potężne uczucie i  rewelacyjne narzędzie, dzięki któremu budujemy nasz świat.
Każdego dnia mam powody do wdzięczności.
Dzisiaj jestem wdzięczna mojej córce za zrobienie ślicznej grafiki z apelem 1 %  na rzecz Maxia.





Wczoraj była wdzięczna za to, że Max  nie rozchorował się bardziej i że CBDa naprawdę działa przeciwzapalnie.
Byłam też wdzięczna dr Bachańskiemu za Jego  zaangażowanie w zdrowie Maxia.
Przedwczoraj była wdzięczna za wizytę Jerzego Zięby w moich skromnych progach i naprawdę bardzo konstruktywny wieczór :)

Mogłabym tak wymieniać i wymieniać bo powodów do wdzięczności naprawdę jest  wiele.

Problem polega jednak na tym, że  czasami  ciężko być wdzięcznym  za niektóre rzeczy.

Czy powinniśmy być wdzięczni za to, że sąd ukarał bestialskie zakonnice, latami terroryzujące dzieci na karę 2 lat pozbawienia wolności? hm… może i tak ale jakoś tej wdzięczności nie umiem poczuć… tylko 2 lata za  gwałty, przemoc, upokorzenia?….

Czy mam czuć wdzięczność za to, że nasz rząd tak się troszczy o  swoich obywateli , że aż przymusowe szczepienia im funduje?  no cóż… tu też jakoś wdzięczności nie odczuwam….

Czy mam być wdzięczna za nową ustawę pozwalającą na  prewencyjne śledzenie  obywateli w internecie?  …pewnie jestem  niewdzięcznicą ale i tu jakoś nie umiem tej wdzięczności wykrzesać…

Wolę jednak wrócić do wdzięczności…

Za  kilka dni spotkam się z wiceministrem sprawiedliwości na rozmowie  o legalizacji medycznego zastosowania marihuany.

Wraz z dr Bachańskim oraz  młodym i ambitnym prawnikiem Jędrzejem przedstawimy projekt  ustawy dotyczącym medycznej marihuany.

Jeśli wiceminister się pochyli nad  naszą propozycją to:

  • pacjent przestanie być przestępca
  • o terapii będzie decydował lekarz w oparciu o stan zdrowia pacjenta
  • nie będziemy czekać na wyniki badań klinicznych jako, że już dzisiaj i bez nich wiemy, że marihuana leczy
  • osoby  wcześniej uzależnione od  substancji  psychoaktywnych również mogą być pacjentem MM o ile cierpią na  chorobę , którą można leczyć MM 
  • to lekarz zadecyduje waz z pacjentem o formie stosowania konopi
  • status prawny marihuany jako produktu leczniczego pozostanie nie zmieniony ( w stosunku do istniejącej ustawy ) 
  • skończy się fikcja zwana "importem docelowym"
  • pacjent będzie miał prawo do uprawy swojego leku
  • nasz projekt reguluje i naprawia sytuację
Jeśli minister  będzie przychylny to wdzięczność moja i  setek tysięcy ludzi nie zazna granic… 
Wdzięczna też będę kiedy  opublikujemy projekt  i uzyskamy komentarze :) 

Oczywiście projekt ustawy jest o wiele bogatszy i bardzo precyzyjny - i regulujący każdy aspekt związany z marihuaną. 

Taaak…  wdzięczna jestem i lubię być.

Prz okazji … jestem wdzięczna każdemu kto  odda na Maxa swój 1 % … moja wdzięczność nie zna słów bo choć pieniądze to nie wszystko to bez pieniędzy wielu spraw się nie załatwi.. zwłaszcza w naszym  kraju, gdzie ciężko być wdzięcznym  za opiekę państwa nad osobami niepełnosprawnymi.






1 komentarz:

  1. Trzymam kciuki aby się powiodło. Najważniejsze, aby zalegalizować medyczną marihuanę jak najszybciej z dwóch powodów. Pierwszy, oczywisty, aby dostęp do niej mieli potrzebujący, tak jak pani synek. Drugi powód, czysto polityczny, aby lobbyści farmaceutyczni nie zdążyli lobbować przeciwko ustawie.

    OdpowiedzUsuń